British Pullman to wyjątkowy pociąg brytyjskiej kolei, który pozwala swoim pasażerom cofnąć się w czasie o sto lat, do epoki, gdy podróżowanie było sztuką.
Jest taki niezwykły pociąg, którego wagony były wyprodukowane w latach 20 stych XX wieku. Autentyczne wagony, które kryją w sobie bogatą historię. Wnętrza wagonów lśnią polerowanym drewnem, zdobią je misterne inkrustacje, miękkie pluszowe fotele i lampy rodem z lat 20. XX wieku. Część z nich woziła królów i królowe, inne uczestniczyły w ważnych wydarzeniach politycznych, a jeszcze inne służyły Sir Winstonowi Churchillowi. To prawdziwe arcydzieła sztuki użytkowej, które zachowały się dzięki wieloletniej renowacji. Co ciekawe, wśród pasażerów tego pociągu znaleźli się także członkowie rodziny królewskiej – królowa Elżbieta II i książę Filip. Dziś każdy, kto wejdzie na pokład, staje się częścią tej wyjątkowej tradycji.
W lutym udało mi się być z wizytą w pociągu British Pullman – Belmond Train. Pociąg szykował się do wyjazdu w kolejną podróż w lata 40 ste, z pewną kryminalną zagadką w tle. A to oznacza, że cała podróż była drobiazgowo zaplanowana i wystylizowana. Już na peronie London Victoria przywitała nas ekskluzywna piosenkarka o niskim aksamitnym głosie śpiewająca jazzowe standardy. Idziemy do lounge po powitalnego drinka.
Obserwujemy innych podróżnych. Oczekuje się, że uczestnicy tej przygody ulegną atmosferze i będą naśladować modę tych lat poprzez odpowiedni ubiór (fryzury proste, a w garderobie mnogość ozdób, falban, kokard, czy piór, eleganckie rękawiczki). Panie eleganckie, panowie szarmanccy.
Podczas całej podróży czeka nas dzień pełen wrażeń.
Podróż pociągiem British Pullman to także uczta kulinarna. Na pokładzie serwowane są wielodaniowe posiłki przygotowywane przez najlepszych szefów kuchni. Menu zmienia się w zależności od sezonu, ale zawsze łączy w sobie klasyczne brytyjskie smaki z nowoczesnymi interpretacjami. Produkty użyte podczas gotowania posiłków są nabyte u lokalnych producentów i hodowców, których mijamy podczas podróży. Każdy posiłek podawany jest w porcelanie i kryształach, a do tego serwowane są starannie dobrane wina czy inne trunki. To prawdziwe doświadczenie fine dining – tyle że na torach.