Dlaczego pojechałam do Chicago?

Dlaczego pojechałam do Chicago? - foto
07.08.2026

Dla kogoś z Europy jest to trochę dziwne doświadczenie — w Berlinie czy Warszawie przyzwyczajasz się do metra pod ziemią, ale w Chicago centrum miasta metro wygląda inaczej - to kolejka jadąca nad głowami ludzi między wieżowcami. To przypomina futurystyczną wizję miasta.

Zważywszy, że metro oddano do użytku w 1897 roku, jest starsze niż wiele znanych systemów komunikacji na świecie.

Czy znasz serial THE BEAR? Zainspirował mnie ten serial
The Bear to serial o pewnym barze z kanapkami z wołowiną w Chicago. Utalentowany szef kuchni Carmy rzuca pracę w prestiżowej restauracji i wraca do Chicago by przejąć upadający rodzinny bar. Wcześniej bar prowadził jego brat. Niestety nie żyje.
Carmy zmaga się z długami brata, traumą, trudną przeszłością oraz oporną załogą. Próbuje przekształcić lokal w nowoczesny biznes. Czy mu się to uda?

Byliśmy tam - w barze Mr Beef. przy 666 N Orleans Street w dzielnicy River North. Pierwsze odcinki kręcone były właśnie tutaj.

W serialu miasto Chicago jest pokazane bardzo autentycznie – dużo ujęć ulic i zaułków bez koloryzowania, restauracji i charakterystycznej architektury. Twórcy mocno wykorzystują prawdziwe lokalizacje.

Miasto nie jest przedstawione wyłącznie jako atrakcyjna metropolia. Widzimy zwykłe dzielnice mieszkalne, małe lokale, zaułki i codzienne życie, co daje wrażenie „prawdziwego” Chicago. Dojazd komunikacją miejską jest częścią codziennego życia bohaterów co pokazuje, że Chicago jest autentycznym tłem wydarzeń.

Praca kucharza, podobnie jak w przypadku jednej z bohaterek filmu - Sydney, często wiąże się z bardzo długimi i nieregularnymi godzinami pracy. Duża część pracy odbywa się przed otwarciem i po zamknięciu. Poranne wstawanie i szykowanie się do pracy, jazda metrem po ciemku i powrót również o zmroku. Tak, metro w Chicago to oddzielna opowieść.

W Chicago system komunikacji szynowej nazywa się „L” (od elevated). Pociągi jeżdżą zarówno nad ulicami, jak i pod ziemią. Zobacz te zestawienie: 58 km nad ziemią (estakady/elevated), 18 km pod ziemią. (tunele/subway), do tego jeszcze kolej naziemna – 90 km.

Metro nad ziemią to jeden z najbardziej charakterystycznych elementów miejskiego krajobrazu Chicago. Specyficzny hałas pociągów i stalowe konstrukcje tworzą surowy klimat miasta.

Gorąco polecam przejazd pętlą LOOP. Loop to pętla, która ma około 1,8 mili (ok. 2,9 km) i tworzy prostokątny pierścień nad ulicami: Wells Street, Van Buren Street, Wabash Avenue i Lake Street. Jedziemy między wieżowcami, czasem kilka metrów od okien biur czy mieszkań. W związku z metalową konstrukcją - bywa głośno (mieszkańcy budynków przy torach naprawdę to czują); infrastruktura jest stara i wymaga ciągłych remontów.

Chicago Loop jest jak wyjęty element z filmu Blade Runner bez neonów: stalowe konstrukcje kolejki nad ulicami, pociąg przeciskający się między wieżowcami, miejski hałas, beton i infrastruktura, wrażenie „miasta przyszłości” stworzonego ponad 100 lat temu!

Gorąco polecam. Ja zaliczyłam loop dwukrotnie. Koszt biletu dziennego bez limitu na całą komunikację miejską to 5 dolarów.

I jeszcze ciekawostka - co zrobić z dawno, nie używaną już estakadą ? Można zrobić miejsce spacerów i odpoczynku. The 606 (Bloomingdale Trail) - trasa została otwarta w 2015 roku, w dzielnicach North Side (m.in. Logan Square, Humboldt Park, Bucktown i Wicker Park) i ma 4,3 km (2,7 mili). Polecam na cofe ride. 

Zobacz również

Prowadzący